Jak dobrze wykorzystać momenty spadku energii podczas pisania? 

PzS #3 – Jak dobrze wykorzystać momenty spadku energii podczas pisania? 

Jak przebrnąć przez moment, w którym odczuwasz zupełny brak energii? Jak mimo wszystko posuwać prace odrobinę do przodu? Już podpowiadam!
Praca nad dłuższymi tekstami potrafi być męcząca. I to zarówno pod względem intelektualnym, jak i fizycznym. Nie dość, że męczy nas długie siedzenie, to jeszcze na dodatek możemy mieć czasem wrażenie, że od ciągłego myślenia po prostu przegrzał nam się mózg. A termin goni! Z tego artykułu dowiesz się, co zrobić gdy dopadnie cię brak energii.

Jest wiele sposobów radzenia sobie w takich momentach. Jednym z nich jest po prostu wyłączenie komputera i wyjście na krótki spacer, albo załatwienie spraw zupełnie niezwiązanych z pracą naukową. Podczas pisania doktoratu te dwie rzeczy sprawdzały się u mnie najlepiej. O tym, co robiłam, gdy dopadł mnie brak energii pisałam więcej w podlinkowanym artykule. Ciekawe pomysły na szybki „reset” zdradziła też autorka tego filmu na Youtube.

W przypadku mojego doktoratu nie gonił mnie jednak żaden konkretny deadline i swobodnie zarządzałam swoim czasem. Co w sytuacji, kiedy tego czasu nie masz?

Otóż podczas pisania można odpocząć intelektualnie, nie spuszczając wzroku z samego tekstu. Niemożliwe? A jednak!
Ja dobrze wykorzystać momenty spadku energii podczas pisania

Poniżej przedstawiam kilka sposobów na dobre wykorzystanie momentów spadku energii podczas pisania. Pozwalają one na zrobienie krótkiej przerwy od procesu tworzenia tekstu naukowego, bez jednoczesnego marnowania czasu. Na liście znajdują się z pewnością takie czynności, których i tak nie unikniesz przed oddaniem gotowej pracy. Jeśli wiesz, że masz tylko chwilowy spadek flow i zaraz wszystko wróci do normy, popracuj w inny sposób niż tworząc!

Na załączonej liście znajdziesz 7 sposobów na „przeczekanie” momentu, gdy brak ci energii lub „flow” do pisania. Nazywam to tzw. „robotami okołotekstowymi”, które i tak trzeba będzie odhaczyć przed oddaniem gotowego tekstu. Jeśli czuję, że mam naprawdę sporo motywacji do pisania, piszę tekst główny, nie rozdrabniając się na tego typu czynności. Natomiast w momencie, w którym utykam, ze względu np. na brak energii, sięgam po tę to-do-listę. Mam nadzieję, że przyda się ona również tobie!

Pobierz darmową listę z pomysłami!


Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.