Doktorat - pytania, które warto sobie zadać

5 pytań, które warto sobie zadać przed rozpoczęciem doktoratu

Doktorat - warto przygotować się do niego nie tylko merytorycznie, ale i psychicznie. Podejmij decyzję o doktoracie z pomocą moich pytań!
Jakiś czas temu dostałam od jednej z obserwatorek bardzo ciekawe pytanie. Chodziło o to, w jaki sposób można przygotować się do studiów doktoranckich, będąc jeszcze na magisterce lub nawet na licencjacie. Zrobiliśmy z tego na moim Instagramie ciekawą burzę mózgów. Byli i obecni uczestnicy studiów doktoranckich dodawali swoje własne podpowiedzi. Padło wiele praktycznych wskazówek dotyczących sposobów gromadzenia wiedzy i doświadczeń. I choć wszystkie były celne, to wydaje mi się, że do doktoratu trzeba by się przygotować nie tylko merytorycznie, ale i psychicznie.

Wiem to z własnego – czasem bolesnego – doświadczenia. Opisałam je szczegółowo we wpisie o emocjonalnym koszcie doktoratu. Ponieważ w Pisarni przyświeca mi taki cel, aby uczynić waszą drogę studencką łatwiejszą niż moja, opowiem wam dzisiaj, w jaki sposób można przygotować się do podjęcia studiów doktoranckich. Posłużę się w tym artykule szeregiem pytań, na które – moim zdaniem – należałoby sobie odpowiedzieć przed podjęciem tej ważnej decyzji. Jeśli czeka cię doktorat, gorąco zachęcam cię do tej lektury.

Lecimy!


1. Czy lubisz długie dystanse?

Doktorat trwa zazwyczaj kilka lat. Choć ustawowo (o ile się nie mylę) powinien zamknąć się on w 4 latach, to jest wiele sposobów na jego przedłużenie. Już 4 lata to dużo. Myślisz więc sobie zapewne: ja nic nie będę przedłużać? Ok! Wielu moich znajomych doktorantów również tak myślało, ale tylko nielicznym udało się rzeczywiście obronić dyplom w wyznaczonym czasie.

Powodów przedłużania studiów jest wiele. Mogą to być np. konieczność dokończenia grantu badawczego, przedłużające się badania, założenie rodziny i narodziny dziecka czy – jak okazało się w ubiegłym roku – ogólnoświatowa pandemia. Warto też przygotować się na to, że wiele spraw jest spowalnianych ze względu na kwestie biurokratyczne i administracyjne. Już po oddaniu pracy doktorskiej może przeciągać się sama procedura przygotowania do obrony. Składają się na nią powołanie recenzentów, egzaminy doktorskie czy zwołanie licznych komisji zatwierdzających poszczególne etapy zdobywania stopnia naukowego. To potrafi trwać całymi długimi miesiącami.

Przed podjęciem decyzji o rozpoczęciu doktoratu warto więc zastanowić się nad tym, jak nam się pracuje w długich projektach. Czy w ogóle mieliśmy okazję, aby to przetestować? Czy jesteśmy cierpliwi lub czy możemy być cierpliwi, jeśli trzeba? Zwróć uwagę, że na żadnym wcześniejszym etapie studiów „projekty” nie trwały tak długo. Przedmioty trwały maksymalnie rok, a zazwyczaj zmieniały się co semestr. Również sesje – zimowa i letnia – wyznaczały pewien rytm pracy, były naturalnymi deadline’ami. Na doktoracie będzie inaczej. Potrzebna ci będzie spora dawka samodyscypliny i umiejętność wyznaczania własnych kamieni milowych, które pomogą dotrwać do ostatecznego finału.


2. Czy umiesz zarządzać sobą w czasie?

To kolejne ważne pytanie, które tylko częściowo wiąże się z poprzednim. Podczas doktoratu ważnym będzie nie tylko rozłożenie dużego projektu w czasie, ale także codzienne godzenie różnych obowiązków. Jeśli w tym samym czasie pracujesz zawodowo lub spoczywa na tobie zajmowanie się domem lub dziećmi, to może być naprawdę trudne. Będziesz mieć czasem wrażenie, że dosłownie nie będzie wiadomo, w co ręce włożyć.

Podczas doktoratu czas zabierają bardzo różnorodne zadania. To nie jest tylko praca nad własnym projektem badawczym, gromadzenie danych, przegląd literatury czy pisanie. Uczelnie oczekują od badaczy licznych dodatkowych aktywności, np. uczestnictwa w konferencjach, publikowania tekstów naukowych czy wnioskowania o finansowanie. Oczywiście wszystko to warto będzie robić nie tylko dlatego, że ktoś tego od nas oczekuje. Każdą z tych rzeczy można później wpisać do naukowego CV.

Warto pomyśleć o tym, w jaki sposób możesz zdobyć nowe kompetencje w zakresie zarządzania sobą w czasie. Możesz w tym momencie lektury parsknąć śmiechem i pomyśleć sobie, że „nie dość, że do doktoratu muszę się przygotować merytorycznie, to mam jeszcze chodzić na kursy zarządzania sobą w czasie”? Ale ja akurat nie żartuję. Sama uważałam (i uważam) siebie za osobę zorganizowaną, ale z ręką na sercu mogę ci powiedzieć, że były takie momenty na doktoracie, że naprawdę nie wiedziałam za co zabrać się w następnej kolejności. Było tego po prostu bardzo dużo.

Na szczęście w sieci możesz znaleźć wiele publikacji, kursów czy webinarów, podczas których można się dowiedzieć nieco więcej na temat dobrego zarządzania sobą w czasie. Jeśli swój doktorat potraktujesz jako projekt – co warto by było zrobić – warto rozejrzeć się również za szkoleniami z zarządzania projektami. Zajrzyj również do moich artykułów na te tematy, m.in. tego o planowaniu pracy naukowej i o prokrastynacji.

Doktorat - pytania, które warto sobie zadać

3. Jak to jest z twoją odpornością psychiczną?

Przed podjęciem decyzji o rozpoczęciu przygody z doktoratem warto także zastanowić się nad swoją odpornością psychiczną. Zastanów się, jak reagujesz na trudne sytuacje? Jak radzisz sobie ze stresem? Czy umiesz szybko opanować swoje emocje? W jaki sposób działasz wtedy, gdy znajdujesz się pod presją czasu? Czy potrafisz szybko dostosować się do zmian? Czy jesteś wytrwały lub wytrwała? Co sprawia, że się poddajesz? Czy umiesz nie poddawać się przez długi czas, mimo przeciwności losu?

To są bardzo trudne pytania i na większość z nich mamy jedynie jakąś mglistą odpowiedź. Wszystko wychodzi w praniu i nawet jeśli wydaje nam się, że potrafimy radzić sobie ze stresem, to nigdy nie mamy pewności, czy kolejna sytuacja nie będzie stresowa w większym stopniu niż poprzednia. Doktorat przetestował naprawdę wiele moich granic, o czym pisałam we wspomnianym już artykule o bolączkach doktoratowych. Nie na wszystko byłam w stanie się przygotować, życie naprawdę potrafi zaskoczyć. Wierzę jednak, że powinnam była poświęcić więcej czasu na rozpoznanie moich mocnych i słabych stron i zastanowienie się nad tym, w jaki sposób mogą one utrudniać lub polepszać moje doświadczenia.

Warto zainteresować się problematyką odporności psychicznej – słuchać podcastów na ten temat lub czytać książki o tej problematyce. Jeśli masz szansę uczestnictwa w jakimś kursie na temat technik radzenia sobie ze stresem, nie wahaj się ani chwili. Pracuj też nad poczuciem własnej wartości! Osoby, które mocniej w siebie wierzą i mają zdrową samoocenę, lepiej radzą sobie z wyzwaniami. Wypracuj zdrowe nawyki już teraz – uratują cię one w wielu trudnych sytuacjach, o czym pisałam m.in. w artykule o 7 nawykach, które pomogły mi przetrwać doktorat.


4. Czy masz odpowiednie wsparcie (w tym finansowe)?

Jestem pewna, że nawet osoby z wysoką samooceną i dużą wiarą w siebie, przejdą w czasie doktoratu przez liczne chwile zwątpienia. Powodów ku temu jest wiele. Może się np. okazać, że musimy wprowadzić nieplanowane poprawki do naszego projektu badawczego lub wykonać jakąś część pracy badawczej wielokrotnie. Możemy mieć trudności z dotarciem do niezbędnej literatury. Nasz artykuł może zostać odrzucony przez recenzentów, a wniosek o finansowanie przepaść w konkursie grantowym. Każda z tych sytuacji może okazać się trudna i warto mieć w swoim otoczeniu osoby, które szepną nam na ucho słowa wsparcia i otuchy.

Ja miałam to szczęście, że moi najbliżsi zawsze mocno wierzyli, że uda mi się dokończyć mój projekt badawczy i uzyskać dyplom doktora. Mam wrażenie, że wierzyli nawet mocniej niż ja. Dodatkowo kończyłam mój doktorat w tzw. starym trybie, w którym stypendium doktoranckie nie było gwarantowane i… rzeczywiście przez większość czasu go nie miałam. Niepewności finansowe zwiększały mój niepokój i zaburzały poczucie bezpieczeństwa. W tych momentach zawsze mogłam liczyć na wsparcie, również finansowe, od członków mojej rodziny.

Znam jednak historie osób, dla których rodzina czy przyjaciele byli raczej przeszkodą niż wsparciem – robili wyrzuty, podważali sens podążania naukową ścieżką lub umniejszali osiągnięcia znanych mi doktorantów, chcąc zniechęcić ich do dalszej pracy. Warto więc poszerzać krąg wsparcia, szukać innych osób, które znajdują się na podobnym etapie nauki i na pewno nas zrozumią. Rozejrzyj się za kołami naukowymi lub przejrzyj ofertę samorządu uczelnianego. Może są jakieś grupy, do których możesz dołączyć?

Pamiętaj też, że sporą dawkę wsparcia, a przede wszystkim zrozumienia, znajdziesz w naszej pisarniowej grupie na Facebooku – „Piszemy razem. Grupa wsparcia dla studentów i doktorantów”.

Doktorat - Pisarnia.pl

5. Czy masz plan B?

W poprzednich akapitach starałam się pokazać ci, z jakich zasobów należałoby skorzystać, aby szczęśliwie dokończyć doktorat. Z kolei ostatnie pytanie sugerowałoby, że to jednak może się nie udać. Dlaczego więc je uwzględniam? Jestem przekonana, że posiadanie planu B, czyli planu na „życie po doktoracie” lub wręcz „życie bez doktoratu”, jest nieodzowne. Z wielu powodów.

Po pierwsze, wydaje mi się, że osoby, które stawiają wszystko na jedną kartę bywają czasami zanadto zdesperowane. W chwilach zwątpienia pytają siebie, „co ze mną będzie, gdy to się nie uda?” albo, co gorsza, mierzą całą swoją wartość poprzez swój sukces w tej jednej dziedzinie. Po drugie posiadanie planu B jest po prostu realistyczną i trzeźwą odpowiedzią na wyzwania współczesnego świata. Często wybieramy kierunek studiów lub badań na podstawie bieżącego zapotrzebowania społecznego czy gospodarczego, a po kilku latach okazuje się, że rynek już nasycił się specjalistami w danej dziedzinie. Nasze badania przestają być nowatorskie, a nasze CV tak bardzo imponujące. Warto być przygotowanym na tę sytuację i umieć odpowiedzieć na pytanie: jeśli nie doktorat z XYZ, to co innego? Jak inaczej mogę spełniać się w życiu? Co może stać się moim zawodem, gdy to nie wypali?

Posiadanie planu B odciąża nas też odrobinę psychicznie. Przygotowujemy się na to, że – kolokwialnie mówiąc – świat się nie zawali, jeśli coś nam się nie uda lub jeśli się po prostu rozmyślimy. Świadome zmienianie zdania to moim zdaniem nie porażka, ale wielka sztuka. Warto też pamiętać, że lata studiów doktoranckich przypadają po prostu na jedne z lepszych lat naszego życia. Dobrze zastanów się nad tym, w jaki sposób tak NAPRAWDĘ chciałbyś lub chciałabyś je spędzić. To ostatnie pytanie można by więc potraktować nieco szerzej: Czy ja na pewno chcę mieć ten tytuł doktora? Dlaczego?


Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.