Dom Studia i naukaStarosta roku — kto to jest i czy warto się zgłosić

Starosta roku — kto to jest i czy warto się zgłosić

przez Magdalena Kowalczyk

Starosta roku to student, który reprezentuje grupę lub cały rocznik w kontaktach z prowadzącymi, dziekanatem i władzami wydziału, a przy okazji często staje się pierwszym adresem dla pytań typu „czy ktoś wie, gdzie jutro mamy ćwiczenia?”. Funkcja nie daje specjalnej władzy nad innymi studentami, ale może mocno ułatwić przepływ informacji. Dobrze pełniona rozwija organizację, komunikację i kontakty; źle ustawiona szybko zamienia jedną osobę w całodobowe biuro obsługi roku.

Kim jest starosta i skąd się bierze

Jeśli pojawia się pytanie kim jest starosta, najprostsza odpowiedź brzmi: przedstawicielem studentów konkretnej grupy lub rocznika. Nie jest pracownikiem uczelni, przełożonym innych studentów ani osobą odpowiedzialną za ich wyniki. Reprezentuje grupę w sprawach organizacyjnych i przekazuje informacje w obie strony.

Dokładna nazwa oraz zakres tej funkcji mogą różnić się między uczelniami. Gdzieś działa starosta roku, gdzie indziej osobno wybiera się starostów poszczególnych grup dziekańskich. Na niektórych wydziałach funkcja jest dość formalna i pojawia się w regulacjach wewnętrznych, na innych opiera się przede wszystkim na zwyczaju.

Sposób wyboru także nie jest jednolity. Najczęściej studenci ustalają reprezentanta na początku pierwszego semestru: podczas spotkania organizacyjnego, zajęć lub głosowania w grupie. Czasami najpierw pojawia się osoba pełniąca tę funkcję tymczasowo, ponieważ jako pierwsza stworzyła grupę na komunikatorze, zebrała adresy i napisała do opiekuna roku. Dopiero później odbywają się właściwe wybory starosty.

Na pierwszym roku stanowisko może brzmieć poważniej, niż wygląda w praktyce. Student nie musi znać regulaminu na pamięć ani wiedzieć, gdzie mieści się każdy pokój administracji. Dużo ważniejsze jest to, czy potrafi przeczytać wiadomość, ustalić konkrety i przekazać je grupie bez dopisywania własnych interpretacji.

Szerszą mapę nowych pojęć, formalności i uczelnianych ról zawiera przewodnik dla pierwszego roku studiów. Starosta jest jednym z elementów tego systemu, podobnie jak dziekanat, opiekun roku, samorząd czy koordynator kierunku.

Starosta zwykle jestStarosta zwykle nie jest
przedstawicielem grupyprzełożonym studentów
kontaktem organizacyjnymprywatnym sekretarzem każdego
pośrednikiem w ustaleniachosobą ustalającą zasady przedmiotu
organizatorem przepływu informacjirzecznikiem każdej indywidualnej sprawy
osobą zbierającą wspólne stanowiskokimś, kto może obiecać zmianę terminu

Dobry starosta nie musi wiedzieć wszystkiego. Powinien wiedzieć, gdzie sprawdzić informację i komu zadać właściwe pytanie.

grupa studentów pierwszego roku siedząca przy dużym stole w jasnej sali uczelnianej, jedna osoba prowadzi krótkie ustalenia organizacyjne, naturalna swobodna atmosfera
grupa studentów pierwszego roku siedząca przy dużym stole w jasnej sali uczelnianej, jedna osoba prowadzi krótkie ustalenia organizacyjne, naturalna swobodna atmosfera

Obowiązki — realna lista

Obowiązki starosty roku najlepiej podzielić na trzy grupy: przekazywanie informacji, reprezentowanie grupy i koordynowanie prostych spraw organizacyjnych. Reszta zależy od uczelni, kierunku i tego, na ile sami studenci próbują rozszerzyć rolę.

Najczęstsze zadania wyglądają tak:

  • utrzymywanie kontaktu z opiekunem roku, sekretariatem lub dziekanatem;
  • przekazywanie grupie zmian sal, terminów i komunikatów organizacyjnych;
  • kontakt z prowadzącym, gdy sprawa dotyczy całej grupy;
  • zbieranie wspólnych propozycji dotyczących terminu kolokwium lub odrobienia zajęć;
  • informowanie o spotkaniach organizacyjnych;
  • przekazywanie problemów dotyczących całego rocznika;
  • ustalanie, czy dana sprawa jest indywidualna, czy rzeczywiście wymaga działania w imieniu grupy.

Przykład: prowadzący prosi o podanie dwóch możliwych terminów kolokwium. Starosta zbiera dostępność, przedstawia propozycję grupy i przekazuje odpowiedź. Nie oznacza to, że może sam zdecydować, iż kolokwium odbędzie się tydzień później.

Podobnie jest z planem zajęć. Gdy cała grupa ma trzygodzinne okno między ćwiczeniami i istnieje realna możliwość przesunięcia zajęć, starosta może zapytać prowadzącego lub właściwą jednostkę o zmianę. Nie powinien jednak obiecywać studentom nowej godziny, zanim dostanie potwierdzenie.

Problemy zaczynają się wtedy, gdy grupa uznaje, że starosta ma zajmować się również sprawami prywatnymi:

„Napisz za mnie, bo spóźniłem pracę.”

„Zapytaj, czy mogę poprawić kolokwium.”

„Dowiedz się, czemu mam nieobecność.”

„Powiedz prowadzącej, że jutro mnie nie będzie.”

Takie sprawy student powinien zwykle załatwiać sam. Starosta włącza się, gdy problem jest wspólny albo wymaga reprezentacji całej grupy.

SytuacjaKto powinien działać?
zmiana sali dla całej grupystarosta może przekazać informację
propozycja terminu wspólnego kolokwiumstarosta może koordynować
brak indywidualnej oceny w systemiestudent
usprawiedliwienie własnej nieobecnościstudent
błąd w planie dotyczący wszystkichstarosta może zgłosić
konflikt dotyczący zasad zaliczenia całej grupystarosta może zebrać fakty i reprezentować stanowisko

Przy sprawach związanych z regulaminem dobrze wiedzieć, gdzie kończy się zwyczaj, a zaczyna formalna procedura. Pomaga w tym tekst o prawach studenta i regulaminie studiów.

Najprostsza granica roli brzmi: jeśli sprawa dotyczy jednej osoby, zwykle załatwia ją ta osoba. Jeśli dotyczy całej grupy, starosta może przejąć koordynację.

student przy laptopie porządkujący wspólne terminy grupy w kalendarzu, obok telefon i notatnik, jasna biblioteka lub przestrzeń uczelniana
student przy laptopie porządkujący wspólne terminy grupy w kalendarzu, obok telefon i notatnik, jasna biblioteka lub przestrzeń uczelniana

Ile to kosztuje czasu

Funkcja starosty nie powinna być drugim kierunkiem studiów. W spokojnym tygodniu może oznaczać kilkanaście minut: przekazanie jednej wiadomości, odpowiedź na pytanie organizacyjne i sprawdzenie terminu. W tygodniu przed sesją albo podczas układania planu spraw potrafi pojawić się więcej.

Największy koszt tworzą nie oficjalne obowiązki, lecz drobne przerwania. Pięć wiadomości wysłanych o różnych porach zajmuje więcej uwagi niż zebranie pięciu spraw i załatwienie ich jednym kontaktem.

Dlatego starosta na studiach powinien od początku ustawić sposób komunikacji. Dobrze działa jeden kanał na sprawy oficjalne, osobny czat do luźnych rozmów oraz zasada, że pilne nie oznacza „potrzebuję odpowiedzi w ciągu siedmiu minut”.

Orientacyjnie tydzień może wyglądać tak:

OkresTypowe obciążenieCo zabiera czas
zwykły tydzień zajęćmałekomunikaty, pojedyncze pytania
początek semestruśredniegrupy, plan, organizacja
przed kolokwiamiśrednieterminy i ustalenia
sesjaśrednie lub większezmiany, poprawki organizacyjne
kryzys planu lub wspólny problemchwilowo dużekorespondencja i zbieranie stanowiska

Nie należy traktować tej tabeli jak ewidencji godzin. Na jednym kierunku starosta będzie pisał kilka wiadomości miesięcznie, na innym częściej współpracował z administracją.

Najważniejszą oszczędnością jest ograniczenie powtarzania. Jeśli dziesięć osób pyta o ten sam termin, odpowiedź powinna znaleźć się w jednym widocznym miejscu. Jeśli prowadzący przekazał instrukcję, lepiej przesłać ją dokładnie niż dziesięć razy streszczać prywatnie.

Starosta zaczyna tracić za dużo czasu wtedy, gdy każdą wspólną informację obsługuje jak dziesięć oddzielnych rozmów.

student przy jasnym biurku sprawdza grupowy kalendarz na laptopie, obok krótka lista spraw do przekazania i wyciszony telefon
student przy jasnym biurku sprawdza grupowy kalendarz na laptopie, obok krótka lista spraw do przekazania i wyciszony telefon

Co daje: kontakty, kompetencje, CV

Pytanie czy warto być starostą ma sens dopiero po zestawieniu kosztu z tym, czego można się nauczyć. Funkcja nie daje gwarantowanego stażu ani specjalnego punktu do dyplomu, ale stwarza dużo okazji do ćwiczenia kompetencji, które później pojawiają się w pracy zespołowej.

Pierwsza to komunikacja. Trzeba czasem zamienić trzydzieści sprzecznych wiadomości z czatu w dwa sensowne zdania do prowadzącego. Innym razem w drugą stronę: długą wiadomość administracji przełożyć na konkretny komunikat z terminem i instrukcją.

Druga kompetencja to reprezentowanie interesów grupy bez zamieniania się w osobę najgłośniej domagającą się własnego rozwiązania. Dobry starosta potrafi powiedzieć: „Większości pasuje wtorek, ale sześć osób ma wtedy obowiązkowe laboratorium” zamiast „wszyscy chcą wtorek”, jeśli wszyscy wcale tego nie chcą.

Dochodzi organizacja: pilnowanie terminów, porządkowanie informacji, delegowanie prostych zadań. To mała skala, ale mechanizm przypomina pracę koordynatora projektu.

Kontakty też mają znaczenie. Starosta szybciej poznaje opiekuna roku, pracowników sekretariatu, przedstawicieli samorządu i część prowadzących. Nie chodzi o „znajomości” zapewniające lepsze oceny. Przydatna jest raczej wiedza, kto odpowiada za konkretną sprawę i jak działa uczelniana struktura.

Do CV można wpisać funkcję, jeśli rzeczywiście wiązała się z konkretną odpowiedzialnością. Sam tytuł „starosta roku” mówi rekruterowi niewiele. Lepszy opis wskazuje zakres: reprezentowanie grupy kilkudziesięciu studentów, koordynacja komunikacji, uzgadnianie terminów, współpraca z administracją.

Podobne doświadczenie można zdobywać również przez samorząd, projekty studenckie i organizacje akademickie. Nie trzeba więc brać tej funkcji tylko dlatego, że „dobrze wygląda”.

Co realnie można z niej wynieść

  1. Ćwiczenie krótkiej i precyzyjnej komunikacji.
  2. Negocjowanie rozwiązań przy sprzecznych potrzebach.
  3. Organizowanie informacji dla większej grupy.
  4. Rozwiązywanie małych konfliktów bez eskalacji.
  5. Lepsze poznanie struktury uczelni.
  6. Doświadczenie w reprezentowaniu innych osób.

Funkcja ma największą wartość wtedy, gdy nie pochłania całego życia studenckiego. Nowy rok akademicki i tak wymaga ustawienia własnej organizacji, dlatego pomocne może być wcześniejsze określenie priorytetów według trzech pytań na początek roku akademickiego.

Mapa dobrej pracy starosty

Starosta roku — kto to jest i czy warto się zgłosić

Trudne sytuacje starosty

Największym testem nie jest przesłanie planu, lecz moment, kiedy grupa nie ma wspólnego stanowiska. Połowa chce egzamin rano, połowa po południu. Jedni chcą przesunięcia kolokwium, inni już kupili bilety na późniejszy wyjazd. Ktoś pisze, że „wszyscy się zgadzają”, choć odpowiedziało siedem osób z czterdziestu.

W takiej sytuacji rolą starosty nie jest wybranie rozwiązania, które najbardziej mu odpowiada. Trzeba najpierw zebrać stanowiska, ustalić ograniczenia i pokazać prowadzącemu rzeczywisty obraz.

Przy prostych sprawach sprawdza się głosowanie. Powinno mieć termin zamknięcia i precyzyjne warianty. Pytanie „kiedy chcecie kolokwium?” może wywołać dwadzieścia odpowiedzi. „Który z dwóch terminów podanych przez prowadzącego wybierasz: 14 czy 16 listopada?” daje wynik.

Trudniejszy jest konflikt z prowadzącym. Starosta nie powinien zaczynać od groźby „zgłosimy sprawę wyżej”. Najpierw trzeba ustalić fakty: co zostało zapowiedziane, co zapisano w sylabusie, jaki komunikat otrzymała grupa i czego dokładnie oczekują studenci.

Jeśli sprawa rzeczywiście wymaga formalnej reakcji, wtedy przydaje się regulamin i kontakt z odpowiednią jednostką lub przedstawicielami studentów. Starosta może koordynować wspólne stanowisko, ale nie powinien udawać prawnika.

Innym wyzwaniem jest presja własnej grupy. Osoba pełniąca funkcję może usłyszeć, że „musi coś załatwić”. Nie musi. Może zapytać, przekazać argumenty i negocjować, ale decyzja o zmianie terminu, dodatkowej poprawce czy organizacji przedmiotu nie należy do niej.

Starosta reprezentuje grupę, lecz nie kontroluje odpowiedzi, którą grupa otrzyma.

Jak być dobrym starostą

Dobry starosta nie jest najbardziej aktywną osobą na czacie. Często działa odwrotnie: zmniejsza liczbę wiadomości, bo przekazuje informacje raz, jasno i we właściwe miejsce.

Na początku semestru wystarczy ustawić kilka reguł.

  1. Wybrać jeden kanał na ważne komunikaty.
  2. Nie przesyłać dalej informacji bez potwierdzenia źródła.
  3. Przy głosowaniach podawać jasny termin odpowiedzi.
  4. Oddzielać problemy wspólne od indywidualnych.
  5. Grupować pytania do prowadzącego zamiast pisać pięć razy dziennie.
  6. Zachowywać ważne ustalenia w wiadomościach, nie tylko w rozmowach ustnych.
  7. Przekazywać funkcję lub część zadań, jeśli obciążenie staje się zbyt duże.

Przydaje się też zastępca. Nie po to, żeby tworzyć strukturę przypominającą zarząd spółki, lecz żeby jedna choroba albo wyjazd nie odcinały całego roku od informacji.

Dobry komunikat starosty powinien zawierać cztery rzeczy: co się zmienia, kogo dotyczy, od kiedy i co trzeba zrobić. Na przykład: „Ćwiczenia grupy 2 w czwartek zaczynają się o 12:00 zamiast 10:00. Zmianę potwierdził prowadzący. Sala pozostaje bez zmian”. Nie potrzeba pięciu screenów i rekonstrukcji całej korespondencji.

Równie ważne jest przyznanie, że czegoś się nie wie. „Sprawdzę i przekażę odpowiedź” jest lepsze niż szybkie zgadywanie. Raz rozpowszechniona błędna informacja potrafi wracać po tygodniu jako „przecież starosta mówił”.

Funkcja nie powinna też oznaczać ciągłej dostępności. Można nie odpowiadać o pierwszej w nocy i nie trzeba przenosić każdej wiadomości z czatu do prywatnej rozmowy. Granice zwiększają szansę, że starosta dotrwa do końca roku bez irytacji na wszystkich, których reprezentuje.

FAQ

Czy starosta roku dostaje za swoją funkcję dodatkowe punkty lub wynagrodzenie?

Nie istnieje jedna zasada wspólna dla wszystkich uczelni. Na wielu kierunkach jest to funkcja społeczna bez wynagrodzenia i bez automatycznych punktów do średniej. Ewentualne dodatkowe uprawnienia, wyróżnienia lub sposób formalnego potwierdzenia działalności trzeba sprawdzić w zasadach konkretnej uczelni.

Czy starosta może zmienić termin egzaminu?

Nie samodzielnie. Może zebrać propozycję grupy i przekazać ją prowadzącemu, ale ostateczna decyzja należy do osoby lub jednostki mającej kompetencję do ustalenia terminu. Starosta jest pośrednikiem i reprezentantem, nie osobą układającą kalendarz egzaminów według własnego uznania.

Czy można zrezygnować z bycia starostą?

Zwykle tak, choć sposób wybrania następcy może zależeć od zasad przyjętych przez grupę albo uczelnię. Jeśli funkcja zaczyna kolidować z nauką, pracą lub zdrowym zakresem czasu, przekazanie jej komuś innemu jest rozsądniejsze niż pozostawanie starostą wyłącznie dlatego, że wybory odbyły się kilka miesięcy wcześniej.

Starosta roku ma przede wszystkim usprawniać komunikację, a nie brać odpowiedzialność za cały rocznik. Jeśli potrafi ustawić granice, porządkować informacje i mówić w imieniu grupy bez obiecywania rzeczy, na które nie ma wpływu, funkcja daje znacznie więcej doświadczenia niż dodatkowego chaosu.

Zobacz inne