Dom Pisanie i językEufemizmy — jak język łagodzi to, czego nie chcemy nazwać

Eufemizmy — jak język łagodzi to, czego nie chcemy nazwać

przez Magdalena Kowalczyk

Eufemizmy pozwalają powiedzieć o śmierci, chorobie, pieniądzach, zwolnieniach czy fizjologii bez używania słów, które brzmią zbyt ostro, intymnie albo brutalnie. Czasem są przejawem taktu i pomagają dobrać język do sytuacji, a czasem służą do ukrycia odpowiedzialności albo skali problemu. Granica przebiega nie między „ładnym” i „brzydkim” słowem, lecz między złagodzeniem formy a zniekształceniem informacji.

Czym jest eufemizm

Eufemizm to wyraz lub konstrukcja zastępująca określenie odbierane jako zbyt dosadne, nieprzyjemne, wstydliwe albo społecznie niewygodne. Zamiast powiedzieć, że ktoś „umarł”, można powiedzieć, że „odszedł”. Zamiast mówić o „biedzie”, pojawia się „trudna sytuacja materialna”. Osoba „stara” staje się „seniorem”, a produkt „drożeje” lub przechodzi „korektę ceny”.

Nie każda łagodniejsza forma jest sztuczką. Język dopasowuje się do relacji między rozmówcami. Lekarz informujący rodzinę o zgonie, autor nekrologu, dziennikarz opisujący katastrofę i znajomy składający kondolencje mogą mówić o tym samym wydarzeniu inaczej, ponieważ każda z tych sytuacji ma inny ciężar emocjonalny.

Najprostsze eufemizm przykłady pokazują tę zmianę natychmiast:

  • umrzeć → odejść, zasnąć na zawsze;
  • być biednym → znajdować się w trudnej sytuacji materialnej;
  • zwolnić pracowników → ograniczyć zatrudnienie;
  • być starym → być w podeszłym wieku;
  • kłamać → mijać się z prawdą;
  • być pijanym → być pod wpływem alkoholu;
  • toaleta → łazienka, miejsce ustronne;
  • podwyżka ceny → korekta ceny.

Ten mechanizm należy do szerszej grupy zabiegów językowych, dlatego dobrze zestawić go z innymi środkami stylistycznymi. Eufemizm ma jednak bardzo konkretną funkcję: osłabia bezpośredniość komunikatu.

Nie zmienia tematu wypowiedzi. Zmienia temperaturę słów użytych do jego nazwania.

jasne biurko redaktora, wydruk tekstu z kilkoma neutralnymi i łagodniejszymi wariantami zdań, osoba zaznacza różnice ołówkiem, bez czytelnych pełnych akapitów
jasne biurko redaktora, wydruk tekstu z kilkoma neutralnymi i łagodniejszymi wariantami zdań, osoba zaznacza różnice ołówkiem, bez czytelnych pełnych akapitów

Obszary tabu: śmierć, pieniądze, ciało

Eufemizmy najłatwiej wyrastają tam, gdzie społeczeństwo wyznacza granicę między tym, o czym można mówić swobodnie, a tym, co wymaga ostrożności. Granica przesuwa się z czasem. Wyrażenie neutralne dla jednego pokolenia może dla następnego brzmieć archaicznie, protekcjonalnie albo wręcz obraźliwie.

Śmierć jest jednym z najbardziej trwałych źródeł eufemizmów. „Odszedł”, „nie ma go już z nami”, „zmarła spokojnie” czy religijne „odszedł do wieczności” pozwalają mówić o stracie bez powtarzania słowa, które może być szczególnie bolesne. W informacji medycznej lub prawnej precyzja wymaga jednak określenia „zmarł”, bo metaforyczne „odszedł” może być niejednoznaczne.

Podobnie działa język pieniędzy. Bezpośrednie powiedzenie komuś, że „jest biedny”, może brzmieć jak etykieta przypisana osobie. „Niskie dochody”, „trudna sytuacja finansowa” albo „problemy z płynnością” skupiają uwagę na stanie, który można zmienić. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy łagodna formuła zaczyna ukrywać skalę zjawiska.

Ciało, seksualność i fizjologia tworzą kolejną dużą grupę. Mówimy „iść do toalety”, choć toaleta pierwotnie nie oznaczała samej czynności fizjologicznej. Używa się określeń „mieć okres”, „spodziewać się dziecka”, „problemy intymne”. Formy te pomagają zachować odpowiedni poziom prywatności w rozmowie.

ObszarOkreślenie bezpośrednieTypowy eufemizmCo zmienia
śmierćumarłodszedłosłabia emocjonalną ostrość
finansebiedatrudna sytuacja materialnaprzenosi uwagę z etykiety na sytuację
wiekstary człowieksenior, osoba starszazmniejsza oceniający ton
alkoholpijanypod wpływem alkoholuformalizuje wypowiedź
zwolnieniewyrzucić z pracyzakończyć współpracęłagodzi ocenę zdarzenia
ciałofizjologiczne określenie czynnościskorzystać z toaletychroni prywatność
cenypodwyżkakorekta cenymoże neutralizować negatywny wydźwięk
chorobaciężko choryw poważnym staniedostosowuje ton do sytuacji

Łagodzenie wypowiedzi nie polega więc wyłącznie na unikaniu słów uznawanych za niegrzeczne. Często chodzi o zmianę perspektywy. „Bezrobotny” opisuje status człowieka, natomiast „osoba poszukująca pracy” przesuwa uwagę w stronę działania. Taka zmiana może być świadomym wyborem języka, ale nie zawsze oba określenia znaczą dokładnie to samo.

jasna redakcja lub biblioteka, jedna osoba porównuje wydrukowane warianty tego samego komunikatu, obok słownik i notes, spokojna neutralna scena
jasna redakcja lub biblioteka, jedna osoba porównuje wydrukowane warianty tego samego komunikatu, obok słownik i notes, spokojna neutralna scena

Eufemizmy korporacyjne i polityczne

W firmach eufemizm ma szczególnie dobre warunki do rozwoju, bo komunikat często musi jednocześnie przekazać nieprzyjemną wiadomość i ograniczyć jej emocjonalny ciężar. „Zwolnienia” zamieniają się więc w „redukcję etatów”, „restrukturyzację”, „optymalizację zatrudnienia” albo „dostosowanie struktury zespołu do nowych warunków”.

Nie wszystkie te określenia są fałszywe. Restrukturyzacja może obejmować znacznie więcej niż zwolnienia. Jeżeli jednak jedynym realnym skutkiem decyzji jest utrata pracy przez sto osób, a komunikat konsekwentnie unika tej informacji, eufemizmy korporacyjne przestają służyć taktowi. Zaczynają zarządzać wrażeniem.

Podobny mechanizm widać w określeniach „wyzwania płynnościowe” zamiast poważnych problemów z pieniędzmi, „aktualizacja cennika” zamiast podwyżki albo „racjonalizacja kosztów” tam, gdzie rzeczywistą decyzją jest likwidacja działu.

W medialnym nagłówku lub komunikacie można spotkać zdanie skonstruowane mniej więcej tak:

„Spółka rozpoczyna proces optymalizacji zatrudnienia w związku z dostosowaniem struktury organizacyjnej do aktualnych warunków rynkowych.”

Takie zdanie może być technicznie poprawne, ale czytelnik nadal potrzebuje odpowiedzi na podstawowe pytania: ile osób straci pracę, kiedy i dlaczego. Eufemistyczny styl nie powinien usuwać informacji istotnej dla zrozumienia wydarzenia.

W polityce mechanizm działa podobnie. Eufemizmy polityczne mogą zmniejszać emocjonalny ciężar podatków, cięć budżetowych, konfliktów, kryzysów czy niepopularnych decyzji. „Nowa danina” może zostać nazwana „mechanizmem solidarnościowym”, ograniczenie wydatków „racjonalizacją”, a porażka negocjacyjna „brakiem warunków do osiągnięcia porozumienia”.

Eufemizm szczególnie skutecznie działa wtedy, gdy korzysta z rzeczowników abstrakcyjnych. Nie wiadomo już, kto zwalnia, podnosi cenę czy zamyka placówkę. „Nastąpiła optymalizacja” brzmi tak, jakby proces wydarzył się sam. W tekstach formalnych podobny ciężar tworzą też nominalizacje, które często można zastąpić konkretnym czasownikiem.

Im więcej abstrakcyjnych rzeczowników między decyzją a jej skutkiem, tym uważniej trzeba sprawdzać, co właściwie się wydarzyło.

Eufemizm a peryfraza i litota

Pojęcia te są do siebie podobne, ponieważ wszystkie mogą prowadzić do wypowiedzi mniej bezpośredniej. Różnią się jednak funkcją. Eufemizm a peryfraza to przede wszystkim różnica między łagodzeniem znaczenia a opisowym zastępowaniem nazwy.

Peryfraza, czyli omówienie, zastępuje krótką nazwę dłuższą konstrukcją. „Król zwierząt” oznacza lwa, „Błękitna Planeta” Ziemię, a „autor Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza. Nie ma tu koniecznie niczego drażliwego ani przykrego. Celem może być uniknięcie powtórzenia, nadanie tekstowi stylu lub przywołanie określonej cechy obiektu.

Eufemizm również bywa peryfrazą. „Osoba, która odeszła” opisowo zastępuje słowo „zmarły”. W tym przypadku omówienie pełni dodatkową funkcję: łagodzi przekaz. Kategorie mogą więc na siebie nachodzić.

Litota działa jeszcze inaczej. Polega na osłabieniu sądu, często przez zaprzeczenie przeciwieństwa. „Nie najgorszy wynik” może oznaczać wynik całkiem dobry, „nie jest najmłodszy” sugeruje starszy wiek, a „niezbyt trafny pomysł” może być łagodniejszą wersją ostrej krytyki.

ŚrodekGłówna funkcjaPrzykładCzy musi łagodzić?
eufemizmzłagodzenie określenia„odszedł” zamiast „umarł”tak
peryfrazazastąpienie nazwy opisem„król zwierząt” zamiast „lew”nie
litotaosłabienie lub pomniejszenie sądu„nie najlepszy” zamiast „słaby”często
metaforaprzeniesienie znaczenia„lawina problemów”nie
hiperbolaświadome wyolbrzymienie„czekałem wieczność”nie

Więcej podobnych rozróżnień pomaga nie tylko w analizie literatury. Świadome rozpoznawanie środków stylistycznych pozwala również precyzyjniej redagować zwykłe artykuły, wypowiedzi publiczne i teksty użytkowe.

jasne biurko językoznawcy lub redaktora, trzy kartki symbolizujące eufemizm, peryfrazę i litotę, osoba porównuje przykłady przy otwartym słowniku, bez czytelnych pełnych tekstów
jasne biurko językoznawcy lub redaktora, trzy kartki symbolizujące eufemizm, peryfrazę i litotę, osoba porównuje przykłady przy otwartym słowniku, bez czytelnych pełnych tekstów

Kiedy takt staje się manipulacją

Najlepszy test eufemizmu brzmi: czy po zmianie słów odbiorca nadal rozumie najważniejszy fakt? Jeśli tak, łagodniejsza forma może być uzasadniona. Jeśli nie, pojawia się ryzyko manipulacji.

Zdanie „dziadek odszedł w nocy” nie ukrywa sensu przed osobą znającą kontekst. W rozmowie rodzinnej ma łagodniejszy ton, ale każdy rozumie, co się wydarzyło. Zupełnie inaczej działa komunikat „firma przeprowadzi optymalizację zasobów osobowych”, jeśli odbiorca nie wie, że oznacza to zwolnienie jednej trzeciej zatrudnionych.

Manipulacja zaczyna się zwykle w jednym z trzech miejsc:

  1. kiedy eufemizm ukrywa wykonawcę działania;
  2. kiedy zmniejsza odczuwalną skalę negatywnego wydarzenia;
  3. kiedy zastępuje jasne pojęcie terminem, którego odbiorca nie potrafi rozszyfrować.

Dziennikarz opisujący „incydent” powinien sprawdzić, czy rzeczywiście chodzi o niewielkie zdarzenie, czy słowo tylko minimalizuje poważny problem. Autor tekstu finansowego powinien uważać, czy „korekta ceny” nie jest po prostu kilkudziesięcioprocentową podwyżką. Redaktor komunikatu firmowego może zachować spokojny ton bez udawania, że pracownicy nie tracą pracy.

Przydatna jest metoda zamiany. Jeśli podejrzanie miękką konstrukcję można zastąpić prostym czasownikiem, trzeba porównać oba zdania.

„Nastąpiła redukcja zatrudnienia” → „Firma zwolniła pracowników”.

„Dokonano korekty opłat” → „Operator podniósł opłaty”.

„Doszło do nieprawidłowości” → „Instytucja naruszyła procedurę”, jeżeli właśnie taki fakt został ustalony.

Druga wersja nie zawsze będzie właściwa stylistycznie, ale ujawnia podmiot i działanie. Dopiero wtedy można świadomie zdecydować, czy tekst potrzebuje łagodniejszej formy.

Eufemizm jest narzędziem taktu tak długo, jak nie odbiera odbiorcy informacji potrzebnej do oceny sytuacji.

Eufemizmy w pisaniu: praktyka

Dobry tekst nie musi usuwać wszystkich eufemizmów. Nekrolog bez żadnego złagodzenia może brzmieć chłodno. Tekst poradnikowy dotyczący zdrowia lub intymności wymaga większej delikatności niż specyfikacja techniczna. Z drugiej strony raport, regulamin czy artykuł informacyjny powinien przede wszystkim nazywać fakty jednoznacznie.

W praktyce redakcyjnej pomaga pięć pytań:

  • Czy łagodniejsze słowo wynika z troski o odbiorcę, czy wygody autora?
  • Czy po jego użyciu nadal wiadomo, kto zrobił co komu?
  • Czy eufemizm nie zmniejsza skali zjawiska?
  • Czy odbiorca rozumie termin bez znajomości języka branżowego?
  • Czy prostsze określenie nie byłoby jednocześnie taktowne i dokładniejsze?

Autor może również świadomie używać eufemizmów do budowania postaci. Bohater, który nigdy nie mówi „zwolnili mnie”, lecz „firma postanowiła pójść w innym kierunku”, zdradza sposób myślenia o własnej sytuacji. W dialogu to cenna informacja psychologiczna. W komunikacie prasowym identyczne sformułowanie może już budzić podejrzenie, że ktoś unika sedna.

Bogatszy zasób słownictwa ułatwia dobieranie stopnia bezpośredniości. Nie chodzi o wyszukiwanie coraz bardziej wymyślnych zamienników, lecz o posiadanie kilku sposobów powiedzenia tego samego w zależności od sytuacji. Pomocne są ćwiczenia opisane w materiale o tym, jak zwiększyć zasób słów.

Przed publikacją szczególnie ważnego tekstu dobrze wykonać osobny przebieg redakcyjny tylko pod kątem precyzji. Metoda opisana w poradniku o sprawdzaniu tekstu pod kątem błędów sprawdza się również tutaj: zamiast poprawiać wszystko naraz, osobno szuka się niejasności, nadmiernego łagodzenia i słów, które mogą zmieniać ocenę zdarzenia.

Eufemizmy w języku pozostają potrzebne, bo komunikacja nie jest raportem laboratoryjnym. Ton, relacja i emocje mają znaczenie. Precyzja zaczyna się jednak tam, gdzie autor wie, dlaczego używa łagodniejszego słowa i potrafi powiedzieć to samo bez niego.

Eufemizmy — jak język łagodzi to, czego nie chcemy nazwać

FAQ

Czy każdy eufemizm jest manipulacją?

Nie. Większość codziennych eufemizmów służy dopasowaniu języka do sytuacji i relacji między rozmówcami. „Odszedł” w kondolencjach może być po prostu delikatniejsze niż „umarł”. Manipulacja pojawia się wtedy, gdy łagodniejsza forma utrudnia odbiorcy zrozumienie faktu, skali wydarzenia albo odpowiedzialności.

Jaka jest różnica między eufemizmem a peryfrazą?

Eufemizm ma łagodzić słowo lub treść uznawaną za trudną, drażliwą albo nieprzyjemną. Peryfraza zastępuje nazwę opisem i nie musi niczego łagodzić. „Król zwierząt” jest peryfrazą słowa „lew”, ale nie eufemizmem. „Odejść z tego świata” może być jednocześnie peryfrazą i eufemistycznym określeniem śmierci.

Dlaczego firmy tak często używają eufemizmów?

Ponieważ negatywne decyzje trzeba komunikować pracownikom, klientom, inwestorom i mediom, a neutralne słownictwo ogranicza emocjonalność przekazu. Problem zaczyna się wtedy, gdy określenie „restrukturyzacja” zastępuje informację o zwolnieniach zamiast ją jedynie porządkować. Spokojny ton nie powinien usuwać konkretów.

Jak rozpoznać eufemizm w tekście?

Najprościej znaleźć słowo lub konstrukcję, która zastępuje bardziej bezpośrednie określenie, a następnie zapytać, dlaczego autor dokonał tej zamiany. Jeśli odpowiedzią jest delikatność, tabu, wstyd, uprzejmość albo próba osłabienia negatywnego wydźwięku, najprawdopodobniej chodzi o eufemizm. Drugie pytanie jest jeszcze ważniejsze: czy po zamianie nadal dokładnie wiadomo, co się wydarzyło?

Zobacz inne