Dostęp do materiałów naukowych
W grudniu 2019 r. ukazał się w Pisarni obszerny artykuł o 10 sposobach na gromadzenie materiałów naukowych, które mogą się przydać podczas pisania pracy dyplomowej. Wiele z nich w obecnej sytuacji, kiedy ze względów na nasze zdrowie i bezpieczeństwo coraz więcej miejsc publicznych zostaje zamkniętych, zwyczajnie odpada. Jestem daleka od tego, aby podpowiadać wam, żeby tych kilka tygodni spędzić w domu, czekając z założonymi rękami na lepsze czasy. Zwłaszcza, że może być to dla was idealny moment na popchnięcie waszych tekstów naukowych odrobinę do przodu.

Stworzyłam zatem listę 10 miejsc, z których możemy czerpać literaturę przedmiotu – lub przynajmniej jakąś naukową inspirację – bez wychodzenia z domu. Część z nich już zapewne przyszła ci do głowy. Mam jednak nadzieję, że znajdziesz tutaj chociaż jeden dodatkowy sposób, o którym wcześniej nie pomyślałeś. Jeśli tak się stanie – koniecznie daj mi o tym znać w komentarzu : )

1. Internetowe bazy danych bibliotek uniwersyteckich

W mediach społecznościowych obserwuję profile większości polskich uniwersytetów. Z nieukrywanym smutkiem zauważyłam, że wiele z nich oprócz podania informacji o zamknięciu bibliotek, nie podpowiedziała studentom w jaki inny sposób mogą oni korzystać z materiałów naukowych. A nie jest to takie oczywiste! Ja sama zaczęłam korzystać z zasobów internetowej bazy danych Biblioteki Jagiellońskiej chyba dopiero podczas doktoratu. Metodą prób i błędów – bo jakżeby inaczej ; )

Wyszukiwanie w zbiorach twojej biblioteki warto zacząć po prostu od katalogu online. Po zalogowaniu możesz wyszukać interesujące cię hasła (nazwiska autorów, słowa kluczowe), zaznaczając w opcji filtrów, że interesują cię jedynie materiały dostępne online. Część materiałów może być udostępniona w ten sposób w formie pliku PDF. Może się jednak zdarzyć, że ta opcja jest dostępna dla użytkowników jedynie na stacjonarnych komputerach w bibliotece.

Drugą możliwość oferują zewnętrzne zasoby online, do których twój uniwersytet ma wykupione licencje. Przeszukaj stronę swojej biblioteki pod kątem “wykupionych baz danych”, “baz online” lub “e-zasobów”. Dowiedz się (poprzez informacje podane na stronie lub infolinię twojej biblioteki), w jaki sposób można się do nich zalogować. Możliwe, że jest to hasło takie samo, jak do katalogów online, lub też takie, jak do systemu USOS.

Poniżej zamieszczam bezpośrednie linki do baz danych oferowanych przez 10 największych uczelni w Polsce:

Na każdej stronie internetowej tych bibliotek widziałam instrukcję logowania i korzystania z zasobów, także ty też ją na pewno znajdziesz : )

Warto też obserwować profile uczelni i bibliotek na Facebooku. Już widziałam, że niektóre powoli oferują pomoc – nawet przez Messenger – i podpowiadają gdzie i jak można skorzystać dodatkowych materiałów online.

Poniżej świetny przykład z Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie:

Również BUW zadecydowała w tym tygodniu o zmianach w procedurze skanowania materiałów dla studentów i pracowników naukowych:

2. Wydania internetowe czasopism naukowych

W dzisiejszych czasach wszystkie liczące się czasopisma naukowe mają już wersje elektroniczne poszczególnych numerów. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę nazwę czasopisma i przejść do ich zbiorów online, które zwykle są dostępne w zakładce “numery” lub “archiwum”.

Jeśli nie wiesz jakie czasopisma internetowe warto przejrzeć w twoim obszarze badawczym, zerknij na te, które najczęściej cytują autorzy książek czy podręczników z twojej dziedziny badawczej. Innym sposobem dotarcia do nich jest odszukanie nazw czasopism, w których publikowali znani ci naukowcy, chociażby z twojego instytutu czy wydziału. Inną – może nieco zawodną opcją – jest wpisanie w wyszukiwarkę twojej dyscypliny naukowej i słów “czasopismo naukowe”. Np. “Socjologia – czasopisma naukowe” – coś na pewno wyskoczy : )

Oczywiście warto szukać nie tylko w języku polskim, ale też we wszystkich znanych ci językach obcych. To zdecydowanie zwiększa pole manewru.

3. Internetowe bazy tekstów naukowych

Tekstów naukowych można szukać nie tylko na stronach poszczególnych czasopism, ale też w wyszukiwarkach, które gromadzą większą ilość baz danych, do których nie trzeba mieć licencji.

Poniżej linki do kilku z nich, ale w sieci można znaleźć ich o wiele więcej:

Bogatą listę wyszukiwarek materiałów innego typu (np. materiałów archiwalnych, map czy fotografii) podaje też na swojej stronie internetowej Biblioteka Jagiellońska – w tym miejscu.

4. Polona – największa biblioteka cyfrowa w Polsce

Jeszcze do niedawna tego nie wiedziałam – ale już wiem! Każdy z nas, bez logowania, ma dostęp do ogromnych zasobów cyfrowych w systemie Polona. Jest to portal zarządzany przez Bibliotekę Narodową. Zawiera zdigitalizowane zasoby tej właśnie biblioteki oraz innych instytucji współpracujących – książki, czasopisma, starodruki, grafiki, fotografie i wiele innych.

Bierzcie i czytajcie z tego wszyscy!

5. Lektury.gov.pl

Polonistom i literaturoznawcom może przydać się dostęp do portalu lektury.gov.pl. Cała masa lektur, które obowiązują zarówno w szkole podstawowej, jak i w liceum. Za darmoszkę, do przeczytania w przeglądarce albo pobrania w formie PDF.

Zazdro! Za moich czasów tego nie było #starośćnieradość.

6. Dla studentów kierunków związanych ze sztuką

W dyscyplinach związanych ze sztuką ekspertem na pewno nie jestem, ale odsyłam was do tego artykułu na portalu Noizz. Polecono w nim kilka miejsc w sieci, które udostępniają kolekcje sztuki i designu.

7. Darmowy dostęp do e-booków na okres próbny

Okres kwarantanny to też dobry czas na wypróbowanie różnych serwisów, oferujących dostęp do e-booków i audiobooków. Przykładowo Legimi oferuje taki okres próbny na 14 dni. Również grupa PWN uruchomiła 7-dniowy okres próbny, w którym za darmo można pobrać 4 e-booki. Zupełnie bez opłat lub za bardzo niską opłatą można też skorzystać z części zbiorów w portalu Publio.

8. Materiały dostępne w “social mediach” dla naukowców

Wielu naukowców publikuje swoje teksty na dedykowanych dla nich portalach, które w moim osobistym slangu nazywam “social mediami dla naukowców”. Mam na myśli zwłaszcza takie strony jak Academia.edu oraz Researchgate.net. Aby przeglądać dostępne treści, należy utworzyć tam swoje profile.

Treści przeglądać można zarówno po słowach kluczach, tematach, jak i autorach. Pamiętaj jednak, że oprócz tekstów już zrecenzowanych i opublikowanych możesz tam napotkać tzw. preprinty (czyli wstępne wersje publikacji) lub też niepublikowane referaty na konferencjach. Podchodź do nich z nieco większą ostrożnością, bo może się zdarzyć, że zwyczajnie nie były one przez nikogo sprawdzane i mogą zawierać błędy.

9. Google Scholar

Podobnie jest z wyszukiwarką Google Scholar, gdzie możemy napotkać zarówno e-książki, wersje elektroniczne artykułów z czasopism naukowych, ale i ekspertyzy instytutów badawczych czy niepublikowane referaty z konferencji naukowych. Nawet jeśli nie odnajdziesz tam pełnej wersji tekstu, który cię interesuje, możesz zerknąć do jakich portali (stron wydawnictw czy czasopism) odsyłają cię poszczególne linki. W nich również możesz prowadzić dalsze poszukiwania.

10. Archiwa prac dyplomowych

Czas siedzenia w domu można wykorzystać nie tylko w celu zgromadzenia nowych materiałów naukowych, ale również… przyjrzenia się, jak prace dyplomowe pisali inni! Zwłaszcza jeśli czeka cię napisanie pierwszej tego typu publikacji.

Z pomocą przyjdzie tutaj archiwum prac dyplomowych na twojej uczelni. Często takie archiwa nazywa się również repozytoriami. Po zalogowaniu możesz przeglądać tam prace bronione na twoim uniwersytecie. W przypadku części z nich będziesz mieć pewnie dostęp tylko do tytułu i krótkiego streszczenia, ale jest już coraz więcej prac w całości zamieszczonych na takich platformach.

*

Wygląda na to, że już bezpowrotnie minęły czasy, kiedy wymówką dla niepisania pracy był brak dostępu do źródeł : )

Dostęp do materiałów naukowych bez wychodzenia z domu – czy to możliwe?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *